Braci – refleksje z „Dziekanki”

 

br. Artur Brzeski

Praktyki odbywam w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych   w Gnieźnie  tzw. „Dziekanka” na  oddziale psychiatrii ogólnej dla kobiet . Te praktyki dają mi dużo do myślenia nad swoim dotychczasowym życiem. Dzięki nim czuję, jak wygląda życie człowieka chorego i jego opiekunów, ile wymaga od nich wyrzeczeń i pokory. Dla mnie jest to również lekcja pokory jak pracować i jak żyć. Jest to też dobry moment, aby dziękować Bogu za to, co przeżyłem do tej pory, za wszystkie łaski, jakimi mnie obdarza, wreszcie za wszystkich ludzi, jakich postawił na mojej drodze a także za ludzi, których teraz spotykam na swej drodze,  którzy pomimo ciężkiej choroby i pracy potrafią okazywać dobroć i miłosierdzie nie tylko wobec ludzi znajomych ale i nieznajomych, z którymi spotykają się dopiero na oddziale , a także za to, czego mogę tam doświadczyć i się nauczyć.

 

br. Arkadiusz Burzec

Przez udział w wolontaryjnych praktykach na oddziale rehabilitacji neurologicznej gnieźnieńskiej „Dziekanki” mogę doświadczyć, czym jest służba potrzebującemu człowiekowi, czym pokonywanie swoich ograniczeń i wyobrażeń. Prócz nabywania nowych umiejętności praktycznych, pobyt wśród chorych ma niewymierny wpływ na  rozwój duchowy przez otwieranie się na nowe sytuacje i relacje międzyludzkie. Spotykając potrzebującego człowieka, pomagając choremu w rehabilitacji czy podstawowych potrzebach można doświadczyć poczucia dobrego wypełnienia danej nam misji, otrzymując radość z dawania siebie i bycia z bliźnim według zasady ewangelicznej.

 

br. Adam Dunst

Praktyki odbywam na oddziale psychiatrii ogólnej dla kobiet. Dają mi one dużo radości i uczą mnie jak podchodzić do człowieka, który niejednokrotnie jest skrzywdzony a jego emocje zwykle rozchwiane. Myśl, która mi towarzyszy jest taka, iż ludzie, którzy leczą się w zakładach psychiatrycznych to np. pani w sklepie, taksówkarz, nauczyciel. Oni wszyscy są gdzieś koło nas, często za ich osobami kryją się dramatyczne historie i zranienia.

 

br. Gabor Dorobek

Podczas mojej posługi na oddziale dziecięcym uczę się kontaktu i opieki wobec dzieci z problemami wychowawczymi i zdrowotnymi. Cieszę się, że mogę umilić im pobyt w szpitalu, przy okazji ćwicząc się w cierpliwości i otwartości. Jest to dla mnie czas zmiany myślenia i umocnienia w powołaniu.

 

br. Grzegorz Kmiecik

Praktykę odbywam na oddziale rehabilitacji neurologicznej. Z jednej strony szokują mnie historie ludzi po udarze. Z drugiej jednak buduje mnie ich świadectwo – wiara, że dostali drugie życie od Boga i wdzięczność, bo przeżyli. Jestem pełen podziwu dla personelu, bo z miłosierdziem wykonują tak trudną misję. Każdego dnia mam poczucie spełnienia dobrego uczynku, bezinteresownie, po prostu dlatego, że Pan posłał mnie właśnie tam, bym chorym pomagał w posiłkach, kąpieli, z nimi rozmawiał i się modlił.

 

br. Paweł Lubiński

Swoje praktyki odbywam na oddziale psychiatrycznym dla przewlekle chorych. Początkowo byłem pełen obaw jak pacjenci będą reagować na moją obecność oraz czy podołam codziennym obowiązkom. Szpital, a w szczególności psychiatryczny wzbudzał we mnie lęk. Dzisiaj widzę, że pomimo swej choroby są to normalni ludzie. Tak samo jak i my pragną kontaktu z drugą osobą, chcą być wysłuchani. Widać w nich radość i wdzięczność za udzieloną pomoc. Pobyt na oddziale uczy mnie pokory wobec drugiego człowieka i jego cierpienia. Jest też motywacją i utwierdzeniem w tym, że podjąłem właściwą decyzję w wyborze życiowej drogi śladami św. Franciszka z Asyżu.

 

br. Krzysztof Piątek

Praktykę odbywam na oddziale dla osób, które są przewlekle chore psychicznie. Doświadczam trudów, które sprawiają pacjenci, a także obserwuję ich smutne życie. Także, rozmawiam z osobami na różne tematy. Poznałem objawy niektórych chorób. Dzięki tym praktykom dowiedziałem się wielu różnych rzeczy związanych z pracą na oddziale, jak i również poszerzyłem swoją wiedzę na temat związany     z chorobami psychicznymi.

 

 

br. Marcin Sobolewski

Szpital od zawsze napawał mnie strachem i nigdy, za żadne pieniądze nie wyobrażałem sobie pracy w tym miejscu. Doświadczenia związane z odbywaniem praktyk w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych pomagają mi przełamywać lęki i trudności, wzmacniać siły fizyczne i psychiczne. Głównym jednak celem, który realizuję, jest pełniejsze wejście w życie Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych poprzez stawanie się tym najmniejszym. Dążę do tego wytrwale służąc     i dając dobry przykład pacjentom i personelowi. Chcę, na wzór św. Franciszka, nieść pomoc ,jak najlepiej potrafię, poświęcając całego siebie.