Praktyki w szpitalu „Dziekanka”

26 czerwca zaczęliśmy praktyki w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Dziekanka” w Gnieźnie. Pomagamy tam jako wolontariusze przez ok. 8 godzin dziennie. Jesteśmy przydzieleni do różnych oddziałów (psychiatria ogólna, dziecięca, dla przewlekle chorych i rehabilitacja neurologiczna). 

Nasze praktyki potrwają do 9 sierpnia, a już teraz udało nam się zebrać wiele bezcennego doświadczenia i refleksji, którymi pragniemy się choć trochę podzielić. Oto one:

Br. Michał W. – Dla mnie jest to niezwykły czas. Przede wszystkim uczę się, jak towarzyszyć człowiekowi w jego cierpieniach. „Słuchać całym sobą, pomimo trudu, niekiedy zmęczenia.”

Br. Patryk – Praktyki uczą mnie pokory, cierpliwości, przezwyciężania samego siebie w robieniu trudnych rzeczy. Bardzo się cieszę, że mogę tam być i służyć ludziom.

Br. Rafał – Czas praktyk umożliwia mi spotkanie się z człowiekiem chorym, cierpiącym. Przebywanie z pacjentami pozwoliło mi zmienić wyobrażenie, jak się okazało mylne, o szpitalu psychiatrycznym.  

Br. Piotr – Codzienne zmagania pacjentów na rehabilitacji neurologicznej pokazały mi piękno codziennej pracy nad sobą poprzez wykonywanie małych drobnych czynności, które z czasem pomagają odzyskać pełną sprawność. Tak samo w życiu duchowym. Poprzez drobne i zwykłe czynności każdy z nas może osiągnąć pełną sprawność, czyli uwolnić się od grzechu i zostać świętym.

Br. Kamil – Te praktyki to dla mnie wspaniały czas. Bardzo cieszy mnie to, że odbywam praktyki na tym oddziale. Przygotowuję się tam do służby drugiemu człowiekowi i każdego dnia spotykam Pana Boga w potrzebujących. Daje mi to dużo radości, ale uczy też pokory i cierpliwości.

Br. Marek – Nikt nie spodziewa się, że pewnego dnia może nadejść moment, który zmieni jego życie. Udar to właśnie taki moment. Pracując obok ludzi, którzy są w trakcie rehabilitacji, łatwiej przychodzi docenianie własnej sprawności i dziękowanie Bogu za nią.

Br. Krzysztof – Praktyki na „Dziekance” to niezwykłe doświadczenie, dzięki któremu mogę zdobywać nie tylko wiedzę dotyczącą różnych chorób psychicznych, ale przede wszystkim mogę praktykować i uczyć się miłości do potrzebujących, „jednych z tych najmniejszych”. Ponadto, moje postrzeganie chorób psychicznych i osób na nie cierpiących oczyszczone zostało z różnych fałszywych mitów.

Br. Paweł – Niezwykle cenne doświadczenie. Uczy wrażliwości i zrozumienia dla ludzi w trudnej sytuacji życiowej oraz tego, jak wymagającą, odpowiedzialną i delikatną rzeczą jest troska o innych.

Br. Michał K. – Moje pierwsze praktyki w takim miejscu. Dla jednych szpital jest domem, dla drugich – więzieniem. Trzymajcie za nas i za nich kciuki na różańcu.

Br. Jakub – Chociaż jesteśmy tu na chwilę, to właśnie w tym momencie mojego życia Pan Bóg pozwala mi doświadczyć relacji z człowiekiem najbardziej potrzebującym pomocy. Towarzyszymy przy najprostszych czynnościach dnia codziennego, za które otrzymujemy najlepszą nagrodę – uśmiech pacjenta.

Br. Artur – „Niech bracia służą chorym tak, jak by chcieli, aby im służono”. Ufam, że święty Franciszek raduje się w niebie widząc, jak każdego dnia wspólnie z pacjentami doświadczamy radości pośród cierpienia, szukamy uśmiechu pomimo bólu i gdzie wobec samotności odnajdujemy rodzinne ciepło.